Dzisiaj jest sobota, 19.05.2012

Rejestracja | Logowanie

E-mail

Hasło



Nie pamiętam hasła

Zaloguj się poprzez konto
na Facebooku



Jeśli posiadasz konto na Facebooku możesz logować się u nas klikając w powyższy przycisk

Stokłosa nie pojawił się w sądzie.

niedziela, 01.01.2012 14:22, Autor: Kamil Ceranowski

W celu prawidłowego odtwarzania filmów oraz nagrań wymagany jest Flash Player.
Umieść na stronie
Skopiuj i wklej powyższy kod na swojej stronie www.

Kolejny raz przed oblicze chodzieskiej temidy wezwano w charakterze oskarżonego ex senatora Henryka Stokłosę.

Henryk Stokłosa tym razem został oskarżony przez Prokuraturę w wyniku zeznań trzech swoich byłych pracowników, którzy w 1998 roku dokonali w Tucznie kradzieży mienia należącego do firmy Henryka Stokłosy. Za ten czyn byli pracownicy zostali skazani przez Sąd w Wałczu. Teraz prokuratura zarzuca Stokłosie, że ten pracowników bezprawnie przetrzymywał kilkanaście godzin na terenie swojego zakładu i zmusił do podpisania oświadczenia o przyznaniu się do innych kradzieży, których nie popełnili.

W dniu 29 grudnia b.r. na sali rozpraw oprócz jednego z pokrzywdzonych, świadka, adwokatów ex senatora, dziennikarzy i kilku widzów zabrakło jednak głównego „bohatera”.

Po kilkunastu sekundach nim rozprawa rozpoczęła się na dobre jeden z adwokatów Stokłosy, niczym asa z rękawa wyciągnął zaświadczenie lekarskie i zażądał by sprawa została odroczona-bo Stokłosa jest chory. Sędzia prowadzący sprawę początkowo nie uległ presji adwokata i postanowił najpierw szczegółowo zapoznać się z treścią zwolnienia lekarskiego. W tym celu zasądził przerwę. Po przerwie jednak oznajmił, że rozprawa będzie kontynuowana za kilka dni.

Po wyrazie twarzy pokrzywdzonego i świadka można było wywnioskować, że nie są oni zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Świadkowie i pokrzywdzeni będą zatem zmuszeni kolejny raz przybyć do Sądu. Szczególnie jest to utrudnione dla jednego z pokrzywdzonych, gdyż na co dzień pracuje on poza granicami kraju. Pojawia się zatem pytanie: czy na kolejnej rozprawie w gmachu chodzieskiego sądu będzie obecny ex senator, czy też nadal będzie chorował?

Krystyna Lemanowicz - świadek w procesie, działaczka Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej:

Krystyna Lemanowicz"Od 27 czerwca  2011 roku Stokłosa unika procesu. Pragnę dodać, że pokrzywdzeni  pracownicy już w dniu kradzieży byli przesłuchani przez policję w Tucznie i przyznali się do kradzieży miału węglowego w ilości 2 ton. Tłumaczyli, że zbliżają się święta i za głodowe pensje nie mogą zakupić węgla. Zatem bieda zmusiła ich do takiego posunięcia. Stokłosa zmuszał ich do przyznania się do innych kradzieży, których nie popełnili. Pracownicy z Tuczna ujawnili mediom, że byli bezprawnie więzieni, a Ciepliński był uderzony cztery razy pasem parcianym po głowie. Stokłosa poczuł się pomówiony i oskarżył Romana Cieplińskiego o znieważenie. Sąd Rejonowy w Wałczu uznał, że Stokłosa faktycznie pobił Cieplińskiego. Z przewodu wynikało również, że Stokłosa kłamał przed Sądem. Kluczowe było stwierdzenie, że nie był sam na sam z pracownikiem. Podważył to ochroniarz Stokłosy, który stwierdził, że senator kazał mu wyjść. On to uczynił i zostawił tych dwóch panów w pokoju. Stokłosa przegrał też apelację w Koszalinie. W tych procesach uczestniczyłam jako przedstawiciel Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej, który pracuje przy Rzeczniku Praw Obywatelskich i przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka."

 
Wkrótce obszerny artykuł o całej sprawie wraz z materiałem filmowym oraz opiniami uczestników procesu.